piątek, 15 listopada 2013

Obiad za dyche we Wrocławiu

"Obiad za dychę we Wrocławiu" to projekt, który realizuję na swoim blogu, poprzez swoje subiektywne recenzję z różnych lokali we Wrocławiu, w których da się zjeść za 10 do 15 zł. Jako, że szukam najlepszej restauracji dla głodnego, niezbyt majętnego i niemającego zbyt wiele czasu studenta, w swojej ocenie uwzględniam: cenę jedzenia, czas obsłużenia, smak potraw oraz ich sytość, zakres oferowanych dań, a dodatkowo wnętrze i obsługę lokalu. Więc jeśli jesteś z Wrocławia i zastanawiasz się gdzie zjeść szybko, smacznie i tanio, to zapraszam do czytania...!
 
 
6,6/10
 
 
 
Lwia Brama
 
6,9/10
 

 
 
7,7/10
 
 

 Pizzeria BRAVO

8/10




Bar Smaczek

8,3/10




Zupa

8,3/10




Bar Misz Masz

9,4/10



 

czwartek, 14 listopada 2013

Jacek i Agatka- Obiad za dyche we Wrocławiu 3


Witajcie,
Rozpoczynam nowy projekt na blogu: "Obiad za DYCHĘ we Wrocławiu"
Oto wpis 3!

LOKAL: Jacek i Agatka

LOKALIZACJA: Pl. Nowy Targ 27 (między Galerią Dominikańską, a Halą Targową)


WNĘTRZE: Restauracja nie jest zbyt duża, ale miejsce raczej zawsze się znajdzie... Co do samego wnętrza i wystroju, przypomina raczej dawne czasy.

OBSŁUGA: Pomocne i dość cierpliwe panie :)

OFERTA: Jest chyba wystarczający wybór dań, bo i na zupę i na drugie danie można się załapać. Rosół, pomidorowa, ziemniaki, kasza, różne rodzaje mięs, leniwe pierogi, naleśniki, a nawet łazanki. A do tego kompot, kawa lub herbata...

Godziny otwarcia: pon-pt 8:00-18:00 ; sob 9:00-17:00
 
 
JEDZENIE: Podkreślam, że to tylko moja opinia! Niestety, mnie ani rosół, ani mięso niezbyt posmakowało. Smak niezbyt jak w domu. Wzięłam rosół, a na drugie pierś z kurczaka z pieczarkami, marchewka i gałka ziemniaków. Mięso, choć owszem dobrze wypełnione pieczarkami, to jednak smak odpowiadał stereotypowemu jedzeniu kolonijnemu lub właśnie daniom z taniego baru.
 
 
Ale generalnie bardzo tanio, dzięki czemu najeść się da!
 
CZAS: Jak przyszłam to kolejki akurat nie było, więc od razu zostałam obsłużona.
 
CENA: za dwa dania zapłaciłam 11,40zł
Za porcję surówki, ziemniaków do 1 zł; mięso od 4 do 7,50 zł; naleśniki, leniwe pierogi 2 zł ...

Podsumowując:

Wnętrze: 1/5          (Niestety bardzo nie lubię takiego sztucznego wystroju)
Obsługa: 4/5          (Plus za cierpliwość, co do bardzo niezdecydowanych klientów)
Oferta: 4/5            (Dużo rodzajów dań, od zup, przez danie główne, do naleśników na deser)
Smak: 1/5              (Niestety smak dla mnie charakterystyczny dla masowego kolonijnego jedzenia)
Sytość: 3/5             (Wszystkiego nie zjadałam, ale tu chyba smak też miał znaczenie)
Czas: 5/5                (Od razu zostałam obsłużona i mogłam już jeść)
Cena: 5/5               (Jak już wszystko zjesz, to za dychę się najesz)

Razem: 23/35 czyli 6,6/10 punktów KŻ* *Punkty KŻ to po prostu moja własna, autorska skala punktacji
 
 
 
Czyli generalnie dużo, tanio, ale nie do końca smacznie, jak dla mnie oczywiście!

 
Pozdrawiam, kinia

czwartek, 7 listopada 2013

Bazylia- Obiad za dyche we Wrocławiu 2



Witajcie,
Rozpoczynam nowy projekt na blogu: "Obiad za DYCHĘ we Wrocławiu"
Oto wpis 2!

LOKAL: Bazylia
LOKALIZACJA: Ul. Kuźnicza 42 (koło Uniwersytetu Wrocławskiego)




WNĘTRZE: Restauracja jest dość duża, po jednej stronie znajduje się cały kompleks, gdzie nakładać można różna potrawy i dania. A cała pozostała przestrzeń zastawiona jest stolikami.
 
OBSŁUGA: Dość miłe i przede wszystkim sprawne, szybkie panie.
OFERTA: Myślę, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Poczynając od ziemniaków, przez kasze po makarony, potem tortilla, różne mięsa, a nawet zupy... A do tego można się napić soku, kawy, herbaty, a nawet czekolady w całkiem dobrej cenie.
Godziny otwarcia: pon-pt 8:00-20:00 ; sob-nd 7:30-20:00
 
 
 
JEDZENIE: Mnie skusiły dwie tortille, jedna ze szpinakiem i serem żółtym, druga z mięsem mielonym i sosem, nie mogłam się też oprzeć przynajmniej łyżce makaron także z mięsem mielonym w pomidorowym sosie. Kucharze co jakiś czas dokładają dania lub podlewają je sosem, albo podsypują ziołami, także tu jak najbardziej pozytywne zaskoczenie.


Jedzenie mimo obaw okazało się nawet ciepłe, co do smaku tortilla ze szpinakiem pycha, makaron też, ale tortilla z mięsem była zdecydowanie za ostra...
 
CZAS: Ja akurat trafiłam na znikomą kolejkę, ale wiem, że potrafią one być w tym lokalu spore.
 
CENA: 100g - 2,59 zł Ja za swoje danie zapłaciłam 11,40 za 0,44 kg

Podsumowując:

Wnętrze: 3/5         (Jak na tak dużą przestrzeń- nie przytłaczające, jedna ściana jest przeszklona)
Obsługa: 4/5          (Ok)
Oferta: 5/5            (na pewno znajdziesz coś dla siebie)
Smak: 4/5              (Ta tortilla była zdecydowanie za ostra, choć reszta nawet smaczna)
Sytość: 3/5             (Za taką cenę, nie można nałożyć zbyt dużo)
Czas: 5/5                (Nałożyłam zapłaciłam i już mogłam jeść)
Cena: 3/5               (Za dychę, się nie najesz..)

Razem: 27/35 czyli 7,7/10 punktów KŻ* *Punkty KŻ to po prostu moja własna, autorska skala punktacji

Więc generalnie można smacznie zjeść, ale dycha to zdecydowanie za mało, by się tu najeść!Chyba najbardziej opłaca się przyjść w ostatniej godzinie otwarcia, ale wtedy w jedzeniu już nie będzie można tak przebierać, w każdym razie zapłacisz połowę ceny i się najesz :D



 
Pozdrawiam, kinia
PS Chyba odkryłam przepis na prawdziwą domową gęstą czekoladę gorącą! Już wkrótce...


niedziela, 3 listopada 2013

Budyń Czekoladowy Domowej Roboty


Witajcie,

Całkiem niedawno odkryłam świetny przepis na własnej roboty budyń czekoladowy, a że takie deserki bardzo lubię, od razu się skusiłam. Choć nie liczyłam, że ten będzie jakoś szczególnie inny od tych kupnych, szczególnie lepszy, to jednak się bardzo przeliczyłam. Budyń własnej roboty okazał się fenomenalny! Zupełnie inny od tych kupnych, to po prostu zupełnie inny smak, ten jest prawdziwie czekoladowy- pyszny. Ma świetną aksamitną konsystencję. Koniecznie musicie spróbować!
~Szczególnie polecam zasiąść z takim deserkiem wieczorem, przy ulubionej muzyce i z rodzinnymi albumami na kolanach :)

Składniki na 2 duże pucharki (większe niż na zdjęciach)
  • żółtko
  • 2 szklanki mleka
  • 100 g masła
  • 4 łyżki cukru
  • 2 łyżki mąki
  • 3 łyżki kakao

1) Żółtko, 1 szklanka mleka, cukier, mąkę i kakao - dokładnie razem zmiksuj.
2) Na małym ogniu gotuj 1 szklankę mleka z masłem
3) Kiedy mleko zacznie się gotować wlej zmiksowany płyn i cały czas mieszając, gotuj na średnim ogniu, póki cała masa nie zgęstnieje (to może potrwać do 10 min, potrzeba cierpliwości)
4) Gotowy budyń przelej do pucharków, dodaj ulubione bakalie i odstaw do ostygnięcia.











Pozdrawiam,
Już wkrótce kolejny wpis z projektu "obiad za dychę we Wrocławiu"